Wstecz
Upały a ocena ryzyka zawodowego. Czy wysoką temperaturę warto uwzględnić w dokumentacji BHP?
1 lip 2026

Jeszcze niedawno temat upałów w pracy kojarzył się głównie z pracownikami wykonującymi obowiązki na zewnątrz. Budowa, drogownictwo, ogrodnictwo, prace dekarskie, montażowe czy porządkowe na otwartej przestrzeni, tam wysoka temperatura i słońce od razu wydają się oczywistym zagrożeniem.
Dzisiaj warto spojrzeć na ten temat szerzej. Pogoda staje się coraz bardziej ekstremalna, a upały coraz częściej biją rekordy temperatur. Wysoka temperatura nie kończy się jednak na placu budowy czy drodze. Może wpływać również na warunki pracy w halach produkcyjnych, magazynach, warsztatach, pomieszczeniach technicznych, a nawet w biurach.
W praktyce oznacza to, że stanowisko pracy, które przez większą część roku nie jest kojarzone z warunkami atmosferycznymi, podczas fali upałów może wymagać dodatkowej analizy. I właśnie tutaj pojawia się ważne pytanie: czy ocena ryzyka zawodowego uwzględnia zagrożenia związane z wysoką temperaturą?
Dlaczego upały są dziś ważnym tematem w BHP?
Upał w pracy to nie tylko kwestia komfortu. Oczywiście, gdy jest duszno i gorąco, pracuje się trudniej. Ale z punktu widzenia BHP ważniejsze jest coś innego: wysoka temperatura może wpływać na zdrowie, koncentrację, wydolność organizmu i ryzyko popełnienia błędu.
Pracownik wykonuje te same czynności co zwykle, ale jego organizm pracuje ciężej. Szybciej się męczy, mocniej się poci, traci więcej płynów, może mieć gorszą koncentrację i wolniejszą reakcję. Czasami różnica nie jest widoczna od razu. Nikt przecież nie mówi po pięciu minutach pracy: „właśnie wzrosło ryzyko wypadku”. Ale po kilku godzinach pracy w wysokiej temperaturze organizm może reagować zupełnie inaczej niż w normalnych warunkach.
W normalnych warunkach dana czynność może być stosunkowo bezpieczna. Jednak w czasie dużych upałów ta sama praca może stać się bardziej obciążająca. Przykład? Magazynier przenoszący materiały, operator maszyny wymagającej skupienia albo pracownik produkcji wykonujący powtarzalne czynności w nagrzanej hali. Zakres obowiązków się nie zmienia, ale warunki pracy już tak.
Dlatego upały warto traktować jako czynnik, który w określonych warunkach może wpływać na bezpieczeństwo pracy. Nie zawsze będzie to główne zagrożenie na stanowisku, ale może być czynnikiem, który wzmacnia inne ryzyka.
Wysoka temperatura to nie tylko problem pracy na zewnątrz.
Najłatwiej zauważyć zagrożenie tam, gdzie pracownik wykonuje obowiązki w pełnym słońcu. Wtedy widać wszystko od razu: wysoką temperaturę, promieniowanie słoneczne, brak cienia, pot i zmęczenie.
Ale wysoka temperatura może być problemem również wewnątrz budynków. Hala produkcyjna może nagrzewać się przez cały dzień. Magazyn może mieć słabą wentylację. Warsztat może dodatkowo nagrzewać się od urządzeń, maszyn albo procesów technologicznych. Biuro z dużymi oknami, bez klimatyzacji lub z nieskuteczną wentylacją, też może stać się miejscem bardzo uciążliwym do pracy.
Właśnie dlatego ocena ryzyka zawodowego nie powinna opierać się wyłącznie na założeniu, że „pracownik jest pod dachem, więc pogoda go nie dotyczy”. Przy obecnych temperaturach takie podejście może być zbyt uproszczone.
Praca w hali produkcyjnej.
Pracownik produkcji to dobry przykład stanowiska, które normalnie nie musi kojarzyć się z pogodą. Na co dzień pracownik wykonuje swoje obowiązki w hali. Obsługuje maszyny, kontroluje jakość, pakuje produkty, przygotowuje materiały albo wykonuje czynności manualne.
Jednak podczas fali upałów hala może się nagrzewać, a maszyny mogą dodatkowo emitować ciepło. Do tego dochodzi odzież robocza, obuwie ochronne, czasem rękawice lub inne środki ochrony indywidualnej. Wszystko to może zwiększać obciążenie organizmu.
Formalnie stanowisko się nie zmienia. Pracownik nadal jest pracownikiem produkcji. Nadal wykonuje te same zadania. Ale warunki wykonywania pracy mogą być zupełnie inne niż w chłodniejszych miesiącach. Dlatego przy analizie ryzyka warto uwzględnić nie tylko to, co pracownik robi, ale także w jakich warunkach rzeczywiście wykonuje swoje zadania.
Magazyn, warsztat i stanowiska techniczne.
Podobnie jest w magazynach, warsztatach i na stanowiskach technicznych. Magazynier może pracować przy otwieranych bramach, w strefach załadunku, przy rozładunku samochodów albo w miejscach, gdzie powietrze stoi i trudno o przewiew. Pracownik warsztatu często wykonuje pracę fizyczną, korzysta z narzędzi, przemieszcza elementy i pracuje w odzieży roboczej.
W takich przypadkach upał nie zawsze jest głównym zagrożeniem. Może jednak wzmacniać inne ryzyka, na przykład zmęczenie, spadek koncentracji, poślizgnięcie, potknięcie, błąd przy obsłudze narzędzi albo nieuwagę przy transporcie ręcznym.
To ważne: wysoka temperatura nie musi być największym zagrożeniem na stanowisku. Czasem jest czynnikiem, który zwiększa prawdopodobieństwo błędu lub wypadku.
Biuro bez skutecznej wentylacji lub klimatyzacji.
Biuro często traktuje się jako środowisko lekkiej i bezpiecznej pracy. I w wielu przypadkach tak jest. Ale każdy, kto pracował kilka godzin przy komputerze w nagrzanym pomieszczeniu, wie, że wysoka temperatura potrafi mocno dać się we znaki.
Pojawia się senność, rozdrażnienie, ból głowy, zmęczenie oczu i spadek koncentracji. Praca biurowa zwykle nie jest tak obciążająca fizycznie jak produkcja czy magazyn, ale warunki cieplne nadal mogą wpływać na samopoczucie i efektywność.
Jeżeli biuro nie ma klimatyzacji, wentylacja jest słaba, a temperatura w pomieszczeniach podczas upałów jest wysoka, również warto uwzględnić to w analizie warunków pracy. Nie chodzi o przesadne komplikowanie dokumentacji, ale o realistyczne spojrzenie na to, co faktycznie dzieje się na stanowisku.
Kiedy warto zaktualizować ocenę ryzyka zawodowego?
Ocena ryzyka zawodowego nie powinna być dokumentem wykonanym raz i zapomnianym. Jej celem jest opisanie realnych zagrożeń występujących podczas pracy. Jeśli zmieniają się warunki wykonywania pracy, dokument powinien zostać przejrzany.
Nie oznacza to, że każda fala upałów wymaga tworzenia całej oceny od nowa. Chodzi raczej o rozsądne pytanie: czy wysoka temperatura może mieć wpływ na dane stanowisko i czy dotychczasowa dokumentacja to uwzględnia?
Przegląd oceny ryzyka warto rozważyć wtedy, gdy w zakładzie regularnie pojawiają się wysokie temperatury, pomieszczenia nagrzewają się w okresie letnim, wentylacja nie radzi sobie podczas upałów, pracownicy zgłaszają złe samopoczucie albo praca wykonywana jest w pełnym słońcu.
Warto też przyjrzeć się dokumentacji, jeśli opis stanowiska jest bardzo ogólny i nie uwzględnia warunków sezonowych. Czasem wystarczy dodać jedno zagrożenie i kilka konkretnych środków profilaktycznych, żeby ocena ryzyka zawodowego była bardziej praktyczna.
Rzeczywiste warunki zamiast samej nazwy stanowiska.
Dobra ocena ryzyka zawodowego nie powinna opierać się wyłącznie na nazwie stanowiska. Powinna uwzględniać to, co pracownik faktycznie robi, gdzie pracuje i w jakich warunkach.
Dwa stanowiska o tej samej nazwie mogą wyglądać zupełnie inaczej w różnych firmach. Pracownik produkcji w jednym zakładzie może pracować w dobrze wentylowanej hali, przy lekkich czynnościach manualnych. W innym może pracować przy źródłach ciepła, w odzieży roboczej, przy dużym tempie pracy i ograniczonej wentylacji.
Nazwa stanowiska jest taka sama, ale poziom obciążenia może być zupełnie inny. Dlatego przy analizie upałów trzeba patrzeć na rzeczywistość, a nie tylko na szablon dokumentu.
Jakie zagrożenia mogą pojawić się podczas upałów?
Wysoka temperatura nie zawsze wygląda jak typowe zagrożenie. Nie ma ostrych krawędzi, nie hałasuje i nie porusza się jak element maszyny. A mimo to może realnie wpływać na bezpieczeństwo pracy.
Upał działa stopniowo. Najpierw pojawia się dyskomfort. Potem zmęczenie, pragnienie i spadek koncentracji. Następnie mogą pojawić się bóle głowy, zawroty, osłabienie, nudności, a w skrajnych przypadkach przegrzanie organizmu lub zasłabnięcie.
Odwodnienie i osłabienie organizmu.
Podczas upałów organizm traci więcej wody. Pocenie się jest naturalnym mechanizmem chłodzenia organizmu, ale jeśli pracownik nie uzupełnia płynów, może dojść do odwodnienia.
Odwodnienie nie zawsze zaczyna się dramatycznie. Czasem pierwsze objawy to suchość w ustach, ból głowy, senność, gorsze samopoczucie albo osłabienie. W pracy takie sygnały mają znaczenie, bo mogą obniżać sprawność pracownika.
W ocenie ryzyka warto więc uwzględnić nie tylko skrajne przypadki, takie jak zasłabnięcie, ale również wcześniejsze objawy, które mogą zwiększać ryzyko błędu.
Spadek koncentracji i większe ryzyko błędu.
Przy wysokiej temperaturze pracownik może wolniej reagować, gorzej oceniać sytuację i popełniać więcej błędów. Ma to szczególne znaczenie przy pracy z maszynami, transporcie wewnętrznym, pracy na wysokości, ręcznym przemieszczaniu ciężarów albo czynnościach wymagających precyzji.
W biurze skutkiem może być spadek efektywności, zmęczenie i większa liczba pomyłek. Na produkcji, w magazynie czy warsztacie konsekwencje mogą być poważniejsze, bo błąd może prowadzić do wypadku.
Dlatego wysoka temperatura powinna być traktowana jako czynnik, który może wpływać nie tylko na samopoczucie pracownika, ale także na bezpieczeństwo wykonywania zadań.
Przegrzanie organizmu i praca w słońcu.
Przy pracy na zewnątrz dochodzi jeszcze promieniowanie słoneczne. Słońce działa bezpośrednio na organizm, nagrzewa skórę, głowę, odzież i powierzchnie, z którymi pracownik ma kontakt.
W ocenie ryzyka zawodowego warto więc uwzględnić nie tylko samą temperaturę powietrza, ale również pracę w pełnym słońcu, brak cienia, nagrzane elementy, konieczność stosowania nakrycia głowy, ochronę skóry oraz możliwość odpoczynku w zacienionym miejscu.
Woda, chłodne napoje i elektrolity.
Przy wysokich temperaturach dostęp do wody powinien być jednym z podstawowych elementów organizacji bezpiecznej pracy. Im cieplej, tym szybciej organizm traci płyny. Gdy dochodzi do tego wysiłek fizyczny, odzież robocza, praca w słońcu albo przebywanie w nagrzanej hali, ryzyko odwodnienia rośnie jeszcze bardziej.
Zapewnienie pracownikom wody zdatnej do picia nie jest wyłącznie dobrą praktyką, ale obowiązkiem pracodawcy. Dotyczy to wszystkich pracowników, niezależnie od pory roku, rodzaju stanowiska czy miejsca wykonywania pracy. Pracownik powinien mieć realną możliwość napicia się wody w czasie pracy, a nie tylko teoretyczny dostęp do kranu gdzieś na końcu zakładu.
W wielu zakładach stosuje się wodę butelkowaną albo dystrybutory. To rozwiązania proste, czytelne i łatwe do kontrolowania. Najważniejsze jest jednak to, aby woda była bezpieczna do spożycia, dostępna i możliwa do użycia przez pracowników wtedy, gdy jej potrzebują.
Kiedy trzeba zapewnić napoje podczas upałów?
Oprócz ogólnego obowiązku zapewnienia wody zdatnej do picia przepisy wskazują również sytuacje, w których pracodawca powinien zapewnić pracownikom napoje profilaktyczne.
W kontekście upałów warto zapamiętać dwa praktyczne progi temperatur. Napoje powinni otrzymywać pracownicy wykonujący pracę na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia powyżej 25°C. Dotyczy to między innymi prac budowlanych, drogowych, montażowych, ogrodniczych, porządkowych i innych wykonywanych na zewnątrz.
Napoje należy zapewnić również na stanowiskach pracy, na których temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28°C. Ten przypadek może dotyczyć nie tylko pracy na zewnątrz, ale także pracy w pomieszczeniach, na przykład w hali produkcyjnej, magazynie, warsztacie czy biurze, jeżeli podczas upałów temperatura na stanowisku przekracza ten próg.
Przepisy przewidują także inne sytuacje, w których pracownikom należy zapewnić napoje. Dotyczy to między innymi prac fizycznych powodujących w ciągu jednej zmiany efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal u mężczyzn i 1000 kcal u kobiet, pracy w gorącym mikroklimacie przy wskaźniku WBGT powyżej 25°C oraz pracy w zimnym mikroklimacie, gdy wartość WCI przekracza 1000.
Gorący mikroklimat, WBGT i wydatek energetyczny.
Warto uważać na pojęcie „gorący mikroklimat”. Nie każda nagrzana hala automatycznie oznacza gorący mikroklimat w rozumieniu przepisów. Formalnie mówimy o nim wtedy, gdy wskaźnik obciążenia termicznego WBGT przekracza 25°C.
Jeżeli w zakładzie pracy występuje podejrzenie pracy w gorącym mikroklimacie, konieczne może być wykonanie pomiarów przez upoważnione laboratorium badań środowiska pracy. Podobnie jest przy ustalaniu wydatku energetycznego, jeśli od niego zależy prawo do napojów lub posiłków profilaktycznych.
To ważne rozróżnienie. W ocenie ryzyka zawodowego można opisać wysoką temperaturę jako czynnik uciążliwy lub zwiększający ryzyko, ale przy formalnym kwalifikowaniu gorącego mikroklimatu warto opierać się na pomiarach.
Jak dobrać rodzaj napojów do warunków pracy?
Rodzaj i temperatura napojów powinny być dostosowane do warunków wykonywania pracy. Przy wysokich temperaturach powinny to być napoje chłodne. Nie chodzi o lodowate napoje, ale o takie, które rzeczywiście pomagają nawodnić organizm i ograniczyć odczuwalne obciążenie cieplne.
Pracownik nie powinien musieć szukać wody ani korzystać z niej wyłącznie podczas jednej zaplanowanej przerwy. Organizm traci płyny stopniowo, dlatego możliwość regularnego picia ma większy sens niż jednorazowe wydanie wody rano.
W przypadku pracy w gorącym mikroklimacie napoje powinny zawierać sole mineralne i witaminy. Przepisy nie wskazują szczegółowo konkretnego rodzaju napoju, dlatego dobór rozwiązania zależy od warunków pracy, charakteru obowiązków i organizacji zakładu.
Warto też pamiętać, że za napoje i posiłki profilaktyczne nie można wypłacać ekwiwalentu pieniężnego. Powinny być zapewniane w naturze. Pracodawca powinien również ustalić stanowiska, na których przysługują napoje i posiłki profilaktyczne, oraz zasady ich wydawania — w porozumieniu ze związkami zawodowymi, a jeśli ich nie ma, po uzyskaniu opinii przedstawicieli pracowników.
Woda źródlana, nisko-, średnio- i wysokozmineralizowana.
Nie każda praca w wysokiej temperaturze wymaga takich samych napojów. Wszystko zależy od tego, jak duży jest wysiłek fizyczny, jak długo pracownik przebywa w cieple i czy podczas pracy intensywnie się poci.
Przy codziennym, lżejszym nawodnieniu dobrze sprawdzi się zwykła woda, na przykład źródlana lub niskozmineralizowana. Taka woda jest dobrym rozwiązaniem dla szerokiej grupy pracowników, zwłaszcza tam, gdzie praca nie wiąże się z dużym wysiłkiem fizycznym.
Przy większym obciążeniu organizmu warto rozważyć wodę średniozmineralizowaną. Może być praktycznym wyborem przy pracy fizycznej, w nagrzanej hali, magazynie, warsztacie albo na zewnątrz. Oprócz nawodnienia dostarcza również składników mineralnych, które mają znaczenie przy zwiększonej potliwości.
Woda wysokozmineralizowana również może mieć zastosowanie, ale nie powinna być automatycznie traktowana jako podstawowy napój dla wszystkich pracowników przez cały dzień. Ze względu na większą zawartość składników mineralnych lepiej stosować ją rozsądnie, w sytuacjach większego obciążenia organizmu, a nie mechanicznie na każdym stanowisku.
W praktyce można przyjąć prostą zasadę: przy lekkiej pracy wystarczy zwykła woda, przy większym wysiłku warto rozważyć wodę średniozmineralizowaną, a przy szczególnie uciążliwych warunkach można pomyśleć o napojach z elektrolitami lub wodzie o wyższej mineralizacji.
Czym są elektrolity i kiedy warto je rozważyć?
Elektrolity to składniki mineralne, między innymi sód, potas, magnez i wapń. Są ważne dla prawidłowego nawodnienia organizmu, pracy mięśni i utrzymania równowagi wodno-mineralnej.
Podczas intensywnego pocenia organizm traci nie tylko wodę, ale również część tych składników. Dlatego przy cięższej pracy fizycznej, długotrwałym przebywaniu w wysokiej temperaturze, pracy w pełnym słońcu albo dużej potliwości napoje z elektrolitami mogą być rozsądnym uzupełnieniem działań profilaktycznych.
Nie chodzi jednak o to, żeby wszystkim pracownikom automatycznie zapewniać ten sam rodzaj napojów. Przy pracy lekkiej wystarczy zwykle woda źródlana lub niskozmineralizowana. Przy większym wysiłku warto rozważyć wodę średniozmineralizowaną. Przy szczególnie uciążliwych warunkach można dodatkowo uwzględnić wodę wysokozmineralizowaną albo napoje z elektrolitami.
W ocenie ryzyka zawodowego można więc zapisać, że podczas wysokich temperatur należy zapewnić pracownikom chłodne napoje, a ich rodzaj dostosować do warunków pracy, wysiłku fizycznego i stopnia narażenia na wysoką temperaturę.
Środki profilaktyczne przy pracy w wysokiej temperaturze.
Zapewnienie wody i odpowiednich napojów to podstawa, ale przy dużych upałach warto spojrzeć szerzej. Sama butelka wody nie rozwiąże problemu, jeżeli pracownik przez kilka godzin wykonuje cięższą pracę w nagrzanej hali, na słońcu albo w odzieży roboczej, która utrudnia oddawanie ciepła.
Dlatego środki profilaktyczne powinny być dobrane do charakteru pracy i rzeczywistych warunków na stanowisku.
Przerwy i miejsce odpoczynku.
Przy wysokich temperaturach duże znaczenie może mieć organizacja przerw. Chodzi nie tylko o odpoczynek, ale też o możliwość schłodzenia organizmu, uzupełnienia płynów i odzyskania koncentracji.
W praktyce warto rozważyć częstsze, krótsze przerwy, szczególnie przy pracy fizycznej, monotonnej, wymagającej skupienia lub wykonywanej przy maszynach.
Ważne jest również miejsce odpoczynku. Przy pracy na zewnątrz może to być miejsce zacienione, namiot, wiata albo inne osłonięte stanowisko. Przy pracy w hali, magazynie lub warsztacie może to być chłodniejsze pomieszczenie socjalne, klimatyzowana strefa odpoczynku albo miejsce z dobrą wentylacją.
Sam zapis o przerwach nie wystarczy, jeśli pracownik nie ma gdzie realnie odpocząć od wysokiej temperatury.
Organizacja pracy w najgorętszych godzinach.
W miarę możliwości najcięższe zadania warto planować na chłodniejsze godziny dnia. Dotyczy to szczególnie prac wykonywanych na zewnątrz, ale także zadań w halach produkcyjnych, magazynach czy warsztatach, gdzie temperatura może rosnąć wraz z upływem dnia.
Można też rozważyć rotację pracowników, ograniczenie tempa najbardziej obciążających prac albo czasowe przesunięcie niektórych zadań.
Nie zawsze da się całkowicie zmienić harmonogram pracy. Produkcja musi działać, dostawy muszą wyjechać, prace serwisowe muszą zostać wykonane. Często jednak da się wprowadzić drobne zmiany, które zmniejszą obciążenie cieplne pracowników.
Wentylacja, klimatyzacja i ograniczenie nagrzewania pomieszczeń.
W pomieszczeniach pracy duże znaczenie ma wentylacja, klimatyzacja i ograniczenie nadmiernego nagrzewania. Jeżeli klimatyzacja jest dostępna, powinna być sprawna i właściwie użytkowana. Jeżeli jej nie ma, warto zwrócić uwagę na obieg powietrza, wentylatory, rolety, osłony przeciwsłoneczne lub inne rozwiązania ograniczające nagrzewanie stanowisk.
W hali produkcyjnej czy warsztacie trzeba też wziąć pod uwagę źródła ciepła, takie jak maszyny, urządzenia technologiczne, sprężarki, piece lub instalacje. Czasem nawet niewielka zmiana organizacji stanowiska może poprawić warunki pracy.
Warto też pamiętać, że nieskuteczna wentylacja lub klimatyzacja może powodować, że formalnie „praca pod dachem” w praktyce odbywa się w bardzo trudnych warunkach cieplnych.
Ochrona przed słońcem i odpowiednia odzież robocza.
Przy pracy na zewnątrz warto uwzględnić ochronę przed promieniowaniem słonecznym. Może to obejmować nakrycia głowy, przewiewną odzież, okulary przeciwsłoneczne, kremy z filtrem UV oraz organizację pracy w cieniu tam, gdzie jest to możliwe.
Warto też spojrzeć na odzież roboczą i środki ochrony indywidualnej. Czasami są one konieczne ze względu na inne zagrożenia, ale jednocześnie mogą zwiększać obciążenie cieplne. Pracownik w odzieży ochronnej, rękawicach, hełmie czy obuwiu ochronnym może szybciej odczuwać skutki wysokiej temperatury.
Nie chodzi oczywiście o rezygnację z wymaganych ochron. Chodzi o rozsądny dobór rozwiązań, na przykład przewiewniejsze materiały, dostosowanie odzieży do sezonu lub zapewnienie zapasowej odzieży, jeśli pracownicy intensywnie się pocą.
Kamizelki chłodzące jako dodatkowe rozwiązanie.
W niektórych przypadkach warto rozważyć także kamizelki chłodzące lub inne rozwiązania ograniczające przegrzewanie organizmu.
Nie będą one potrzebne na każdym stanowisku. Mogą jednak mieć sens tam, gdzie pracownik wykonuje cięższą pracę fizyczną, pracuje w wysokiej temperaturze, w pełnym słońcu albo musi stosować odzież roboczą lub środki ochrony indywidualnej, które utrudniają odprowadzanie ciepła.
Kamizelki chłodzące mogą być szczególnie przydatne jako dodatkowy środek profilaktyczny, gdy nie da się skutecznie obniżyć temperatury otoczenia. W ocenie ryzyka warto jednak opisać je jako rozwiązanie możliwe do rozważenia w szczególnie uciążliwych warunkach, a nie jako obowiązkowy środek dla każdego stanowiska.
Co wpisać do oceny ryzyka zawodowego?
Aktualizacja oceny ryzyka zawodowego pod kątem upałów nie musi być skomplikowana. Najważniejsze jest to, aby zapis odnosił się do realnych warunków pracy.
W praktyce można uwzględnić zagrożenie związane z wysoką temperaturą otoczenia, szczególnie w okresie letnim oraz podczas fal upałów.
Przykładowe źródła zagrożenia.
Źródłem zagrożenia może być wysoka temperatura zewnętrzna, nagrzewanie się pomieszczeń pracy, praca w pełnym słońcu, niewystarczająca wentylacja, brak klimatyzacji, praca w pobliżu maszyn emitujących ciepło, stosowanie odzieży roboczej i środków ochrony indywidualnej, wysiłek fizyczny oraz ograniczona możliwość odpoczynku w chłodniejszym miejscu.
Warto zaznaczyć, że zagrożenie może mieć charakter sezonowy. Przez większą część roku nie musi być istotne, ale podczas fal upałów może znacząco wpływać na warunki pracy.
Możliwe skutki dla pracownika.
Możliwe skutki to między innymi odwodnienie, osłabienie, bóle i zawroty głowy, zmęczenie, spadek koncentracji, wolniejsza reakcja, rozdrażnienie, gorsza koordynacja ruchowa, zasłabnięcie, przegrzanie organizmu oraz wzrost ryzyka wypadku przy pracy.
Przy pracy na zewnątrz należy dodatkowo uwzględnić narażenie na promieniowanie słoneczne i możliwość poparzeń słonecznych.
Warto też pamiętać, że skutkiem upału nie musi być od razu poważny incydent zdrowotny. Już samo zmęczenie, rozkojarzenie albo wolniejsza reakcja mogą zwiększać ryzyko przy obsłudze maszyn, transporcie ręcznym, pracy na wysokości czy poruszaniu się po zakładzie.
Przykładowe środki profilaktyczne.
Jako środki profilaktyczne można wskazać zapewnienie pracownikom stałego dostępu do wody zdatnej do picia, a przy wysokich temperaturach również chłodnych napojów w ilości odpowiadającej potrzebom pracowników. Przy większym obciążeniu cieplnym i fizycznym warto rozważyć wodę średniozmineralizowaną lub napoje z elektrolitami, szczególnie tam, gdzie pracownicy intensywnie się pocą albo wykonują cięższą pracę fizyczną.
Można również wskazać organizowanie przerw, zapewnienie miejsca odpoczynku w cieniu lub chłodniejszym pomieszczeniu, kontrolę wentylacji i klimatyzacji, ograniczanie najcięższych prac w najgorętszych godzinach, rotację pracowników, stosowanie ochrony przed słońcem, dobór odpowiedniej odzieży roboczej oraz rozważenie kamizelek chłodzących przy szczególnie uciążliwych warunkach.
Warto też uwzględnić informowanie pracowników o objawach odwodnienia i przegrzania organizmu. Pracownik powinien wiedzieć, że złe samopoczucie podczas upałów nie jest czymś, co należy przeczekać na siłę.
Przykładowy zapis do oceny ryzyka zawodowego.
Zagrożenie: wysoka temperatura otoczenia podczas wykonywania pracy, szczególnie w okresie letnim oraz podczas fal upałów.
Możliwe źródła zagrożenia: wysoka temperatura zewnętrzna, nagrzewanie się pomieszczeń pracy, praca w pełnym słońcu, niewystarczająca wentylacja, brak klimatyzacji, praca w pobliżu maszyn emitujących ciepło, stosowanie odzieży roboczej i środków ochrony indywidualnej, wysiłek fizyczny, ograniczona możliwość odpoczynku w chłodniejszym miejscu.
Możliwe skutki: odwodnienie, osłabienie, bóle i zawroty głowy, spadek koncentracji, zmęczenie, wolniejsza reakcja, zwiększone ryzyko popełnienia błędu, zasłabnięcie, przegrzanie organizmu, wzrost ryzyka wypadku przy pracy.
Środki profilaktyczne: zapewnienie pracownikom stałego dostępu do wody zdatnej do picia oraz chłodnych napojów podczas wysokich temperatur; dobór rodzaju napojów do warunków pracy, wysiłku fizycznego i potrzeb pracowników; przy większym obciążeniu cieplnym i fizycznym rozważenie wody średniozmineralizowanej lub napojów z elektrolitami; organizowanie przerw; zapewnienie możliwości odpoczynku w miejscu zacienionym lub chłodniejszym; kontrola skuteczności wentylacji i klimatyzacji; ograniczanie najcięższych prac w godzinach największego nasłonecznienia; rotacja pracowników przy pracach szczególnie uciążliwych; stosowanie ochrony przed słońcem przy pracy na zewnątrz; dobór odpowiedniej odzieży roboczej; rozważenie kamizelek chłodzących przy szczególnie uciążliwych warunkach; informowanie pracowników o objawach odwodnienia i przegrzania organizmu.
Taki zapis jest prosty, ale pokazuje, że zagrożenie zostało zauważone i przeanalizowane. A właśnie o to chodzi w ocenie ryzyka zawodowego, żeby dokument nie był oderwany od życia, tylko odpowiadał na realne warunki pracy.
Czy trzeba tworzyć ocenę ryzyka od początku?
Nie zawsze. Uwzględnienie upałów nie musi oznaczać pisania całej oceny ryzyka zawodowego od nowa. Bardzo często wystarczy aktualizacja istniejącej dokumentacji.
Może to być dodanie nowego zagrożenia, rozszerzenie opisu warunków pracy, uzupełnienie środków profilaktycznych albo dopisanie zaleceń organizacyjnych na okres wysokich temperatur.
Najważniejsze, żeby dokument był logiczny, spójny i odpowiadał faktycznym warunkom pracy. Nie chodzi o papier dla papieru. Chodzi o to, żeby w czasie dużych upałów pracodawca, służba BHP i osoby kierujące pracownikami wiedziały, co należy zrobić, żeby ograniczyć ryzyko.
Najczęstsze błędy przy ocenie ryzyka w czasie upałów.
Jednym z najczęstszych błędów jest założenie, że skoro stanowisko pracy znajduje się w budynku, to pogoda nie ma znaczenia. To może być prawda przez większą część roku, ale podczas fali upałów warunki w hali, magazynie, warsztacie czy biurze mogą się wyraźnie pogorszyć.
Drugim błędem jest patrzenie tylko na nazwę stanowiska, a nie na rzeczywiste warunki pracy. Pracownik produkcji w jednej firmie może pracować w dobrze wentylowanej hali, a w drugiej w pomieszczeniu, które latem mocno się nagrzewa.
Trzecim błędem jest ograniczenie działań wyłącznie do zapewnienia wody, bez analizy przerw, organizacji pracy, wentylacji, ochrony przed słońcem czy miejsca odpoczynku.
Czwartym błędem jest automatyczne wpisywanie środków profilaktycznych bez sprawdzenia, czy są one realnie dostępne. Można napisać w dokumencie, że pracownicy mają dostęp do napojów, ale jeśli w praktyce woda jest daleko od stanowiska albo nie jest uzupełniana, zapis niewiele daje.
Piątym błędem jest brak rozmowy z pracownikami. To oni często najlepiej wiedzą, gdzie w zakładzie jest najgoręcej, o której godzinie warunki są najgorsze i jakie działania naprawdę pomagają.
Podsumowanie.
Upały coraz częściej nie są już chwilową niedogodnością, ale realnym czynnikiem wpływającym na warunki pracy. Rekordowe temperatury, nagrzane hale, słaba wentylacja, praca w odzieży roboczej, wysiłek fizyczny i pełne słońce mogą powodować, że nawet stanowiska, które normalnie nie kojarzą się z pogodą, wymagają dodatkowej analizy.
Dlatego ocena ryzyka zawodowego powinna uwzględniać nie tylko nazwę stanowiska, ale również rzeczywiste warunki, w jakich praca jest wykonywana.
Wysoka temperatura może zwiększać zmęczenie, powodować odwodnienie, obniżać koncentrację i podnosić ryzyko błędów oraz wypadków. Jednym z podstawowych środków profilaktycznych jest zapewnienie pracownikom wody zdatnej do picia oraz chłodnych napojów podczas upałów. Przy większym obciążeniu cieplnym i fizycznym warto rozważyć również wodę średniozmineralizowaną lub napoje z elektrolitami.
Na tym jednak działania nie powinny się kończyć. Przerwy, chłodniejsze miejsce odpoczynku, skuteczna wentylacja, zmiana organizacji pracy, ochrona przed słońcem, odpowiednia odzież robocza, a w szczególnych przypadkach także kamizelki chłodzące — wszystko to może mieć znaczenie.
Czasem wystarczy rozsądna aktualizacja oceny ryzyka zawodowego: dodanie zagrożenia związanego z wysoką temperaturą, opisanie możliwych skutków i wskazanie konkretnych środków profilaktycznych.
Bo dobra ocena ryzyka zawodowego nie opisuje idealnych warunków z dokumentu. Opisuje prawdziwą pracę — również wtedy, gdy pogoda zaczyna bić rekordy.
FAQ – najczęściej zadawane pytania.
Czy upały trzeba uwzględnić w ocenie ryzyka zawodowego?
Tak, jeżeli wysoka temperatura realnie wpływa na warunki wykonywania pracy. Dotyczy to zarówno pracy na zewnątrz, jak i pracy w nagrzanych pomieszczeniach, halach, magazynach, warsztatach czy biurach.
Czy upały dotyczą tylko pracy na otwartej przestrzeni?
Nie. Upały mogą wpływać także na pracowników wykonujących pracę wewnątrz budynków. Przykładem może być pracownik produkcji, magazynier, operator maszyny, pracownik warsztatu lub osoba pracująca w biurze bez skutecznej wentylacji.
Od jakiej temperatury trzeba zapewnić napoje pracownikom?
Przy pracy na otwartej przestrzeni napoje należy zapewnić przy temperaturze otoczenia powyżej 25°C. Na stanowiskach pracy napoje należy zapewnić, gdy temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28°C. Przepisy przewidują też inne przypadki, między innymi wysoki wydatek energetyczny oraz gorący mikroklimat przy WBGT powyżej 25°C.
Czy trzeba tworzyć nową ocenę ryzyka zawodowego z powodu upałów?
Nie zawsze. W wielu przypadkach wystarczy aktualizacja istniejącej oceny ryzyka zawodowego, na przykład dodanie zagrożenia związanego z wysoką temperaturą oraz wskazanie odpowiednich środków profilaktycznych.
Jakie środki profilaktyczne można wskazać przy pracy w upałach?
Można wskazać między innymi zapewnienie wody i chłodnych napojów, organizację przerw, dostęp do chłodniejszego miejsca odpoczynku, poprawę wentylacji, ograniczenie najcięższych prac w najgorętszych godzinach, rotację pracowników, ochronę przed słońcem, odpowiednią odzież roboczą oraz kamizelki chłodzące przy szczególnie uciążliwych warunkach.
Czy przy upałach wystarczy sama woda?
Przy lżejszej pracy zwykła woda często wystarczy. Przy większym wysiłku fizycznym, intensywnym poceniu się lub dłuższej pracy w wysokiej temperaturze warto rozważyć wodę średniozmineralizowaną albo napoje z elektrolitami. W gorącym mikroklimacie napoje powinny zawierać sole mineralne i witaminy.
Czy kamizelki chłodzące trzeba stosować zawsze podczas upałów?
Nie. Kamizelki chłodzące nie są potrzebne na każdym stanowisku. Mogą być jednak dobrym dodatkowym środkiem profilaktycznym tam, gdzie pracownik wykonuje cięższą pracę fizyczną, pracuje w wysokiej temperaturze, w pełnym słońcu albo musi stosować odzież roboczą lub środki ochrony, które utrudniają oddawanie ciepła.
Czy za napoje profilaktyczne można wypłacić ekwiwalent?
Nie. Napoje i posiłki profilaktyczne powinny być zapewniane w naturze. Pracownikom nie przysługuje za nie ekwiwalent pieniężny.

Łukasz Lendzion
Specjalista BHP iRyzyko
Dołącz do 90+ specjalistów
Czy wiesz, że dzięki iRyzyko możesz przyśpieszyć sporządzenie oceny ryzyka nawet 3x?
Najnowsze artykuły
Zobacz co innego mamy na naszym blogu



